.

By wyrwać się z małego miasta, właśnie po to, by nie być ocenianym, by zacząć od początku, by wymazać pamięć,zacząć żyć. Zacząć żyć nie tym, co ludzie o nas powiedzieli, zacząć żyć tym, co my sami wiemy o sobie. Dlatego jak powiedzieć wam, że te pocałunki na ulicy, to nie grzech, ale pełnia szczęścia.Jak powiedzieć wam, że te uściski, to powód uśmiechów. Jak ukazać wam, że to małe miasteczko, to duża śmierć, dla czułości.Co zrobić, byście zrozumieli, że zabiliście najlepsze młodzieńcze lata. Co powiedzieć, byście uwierzyli w duże przemiany,           byście uwierzyli, że ten niegrzeczny chłopak,to czuły, kochający mężczyzna. Co powiedzieć, byście uwierzyli, że ta ułożona dziewczyna, ona umiera od waszych plotek.  Dlaczego zabijacie tą młodzieńczą miłość słowami, które rzucacie na wiatr, ale on je niesie, wprost do ich serc, ich myśli.Spojrzyjcie w głąb, nie przez pryzmat tego, co robili, zanim byli zakochani.Bo dojrzewają, na własne nieszczęście w tym małym miasteczku, pełnym zawistnych spojrzeń, nieczułych słów. Małe miasteczko, tak dużo nienawiści.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>